Siekane kotlety drobiowe

 

Te pyszne kotleciki będą niespodzianką dla tych, którzy jeszcze ich nie próbowali. Wyglądają jak placki ziemniaczane,  ale Ci, którzy nie wyobrażają sobie obiadu bez mięsa,  będą przyjemnie zaskoczeni. Są przepyszne, miękkie i soczyste. Dogodzą podniebieniu wszystkich w rodzinie, również dzieciaków. Być może któryś niejadek po raz pierwszy spałaszuje coś mięsnego bez narzekania. Czyli tak:

Składniki:

– 600 g mięsa z uda kurczaka pokrojonego w kosteczkę 5×5 mm,

– 1 jajko,

– 1 nieduża cebula, pokrojoną w drobną kostkę,

– kilka ząbków czosnku wyciśniętych przez praskę lub drobno posiekanych,

– 2 łyżki śmietany 18%,

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej,

– sól,  pieprz, przyprawy do smaku i według uznania,

– dowolne drobno posiekane świeże zioła (przy niejadkach ten punkt pomijamy, i tak będzie smacznie),

– olej do smażenia.

 

Wykonanie:

1. Wszystkie składniki wymieszać w misce łyżką,  przykryć i wstawić do lodówki na 1h. „Ciasto” będzie miało rzadkawą konsystencję – o to właśnie chodzi. U mnie wygląda to tak:

20190922_155623.jpg

2. Smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor z obu stron, nalewając łyżką jak placki.

3. Podawać samodzielnie na kolację lub z ziemniakami/ryżem/kaszą oraz ulubioną surówką na obiad. Ewentualnie większą ilość na imprezkę lub w czasie świąt.

pf_1569388921

Smacznego! 🙂

Przepis stąd (ros.)

 

 

Karta Curve – 1 karta, która zastąpi wszystkie + bonus 5 euro

W naszych czasach mamy co raz więcej kont bankowych i odpowiednio kart do nich – ktoś korzysta z promocji banków, ktoś inny stosuje zasadę 6 słoików. Te wszystkie karty rozpychają portfel. Ale jest na to sposób – zamawiając kartę Curve, dostajesz możliwość podpięcia wszystkich swoich kart do jednej aplikacji. Nosisz więc w portfelu 1 kartę, reszta leży w domu. W aplikacji łatwo można zmienić kartę, którą chcemy zapłacić, a nawet możemy „podróżować w czasie”: jeśli zapłaciliśmy jakąś kartą, ale zmieniliśmy zdanie, w ciągu 14 dni możemy zmienić ją na inną kartę (opcja „go back in time”). Jest też zwrot 1% wartości zakupów zrobionych w wybranych przez nas 3 sieciach (Aldi, Lidl, Carrefour etc). No i dostajemy 5 euro na start. Fajnie? To czytaj dalej, jak to zrobić.

Czytaj dalej „Karta Curve – 1 karta, która zastąpi wszystkie + bonus 5 euro”

Szybkie pomidorki marynowane w woreczku

 

Marynowane pomidory nie są popularne w Polsce, nie tak jak na przykład u wschodnich sąsiadów.  A szkoda, bo to fajne urozmaicenie jako dodatek do obiadu lub grilla albo też przekąska na imprezie.  I są banalnie proste w przygotowaniu.  A zatem:

Składniki:

– 1 kg pomidorów,

– 1 łyżeczka soli,

– 1 łyżeczka cukru,

– 1 łyżeczka pieprzu mielonego,

– porządny pęczek koperku,

– 4-5 pokrojonych w niezbyt cienkie plasterki ząbków czosnku,

– woreczek strunowy.

Wykonanie:

1. Umyte i osuszone pomidory przeciąć na krzyż od strony przeciwnej do ogonka na 1/3 głębokości.

2. Włożyć wszystko do woreczka,  zamknąć i dobrze wstrząsnąć dla równomiernego rozprowadzenia składników.

2018-07-27 17-20-55

3. Włożyć do miski i odstawić,  NIE do lodówki,  na 24h.

4. Najlepsze po 2 dniach, zjadać szybko, zwłaszcza w upały.

P.S. sposób przygotowania bardzo podobny do moich szybkich ogórków małosolnych w woreczku.

Czebureki, czyli duże smażone pierogi

Zalet mają sporo. Po pierwsze, są pyszne. Po drugie, mogą za każdym razem smakować inaczej, gdyż rodzaje nadzienia mogą być przeróżne. Ale to wiemy o wszystkich pierogach. Te są szybsze jednak od zwykłych, ponieważ są duże (średnica ciasta przed zlepieniem to jakieś 12-15 cm). Kolejną zaletą jest ciasto. Jest przy nim naprawdę niewiele zachodu i nie może się nie udać, a składniki są ograniczone do minimum (tanio!) plus proporcje są łatwe do zapamiętania. No to zaczynamy:

Składniki na ciasto (na 8 sztuk):

-300 g przesianej mąki
-300 ml wrzątku
-1/3 łyżeczki soli

 

Wykonanie:
1. Do mąki dodać sól i zalać wrzątkiem.
2. Wymieszać najpierw łyżką, potem ręką aż ciasto będzie gładkie (nie wyjmować z miski).
3. Przykryć miskę wilgotną ściereczką i zostawić na 30 min (w tym czasie można zająć się nadzieniem).
4. Po 30 min ciasto wyjąć z miski, oprószyć mąką, podzielić na 8 równych części.
5. Każdą część rozwałkować, by powstało koło o średnicy 12-15 cm, na jednej połowie ułożyć nadzienie, przykryć drugą połową i zlepić brzegi z pomocą widelca, jak na obrazku:

20190714_090546

6. Rozgrzać sporo oleju na patelni i smażyć z obu stron na złoty kolor 40- 60 sekund z każdej strony (podobno można usmażyć również na suchej patelni, a potem posmarować masłem).

Nadzienie:

1. Duszona kapusta z cebulką i odrobiną marchewki.

2. Gniecione ziemniaki ze smażoną cebulką i niewielką ilością bułki tartej.

3. Tarty żółty ser.

4. Twaróg plus szczypiorek plus trochę soli.

5. Mięso mielone usmażone,  jak lubicie.

6. Jabłka duszone z cukrem na maśle.

7. Dżem.

8. Smażone grzyby,  jak lubicie.

9. Jajka że szczypiorkiem i ryżem.

10. Jak na ruskie pierogi.

11. Co podpowie fantazja. Nadzienie może być soczyste, nie będzie wypływać.

Smacznego! 🙂

pf_1563984463

Ogórki małosolne w woreczku: 6h + minimum składników = pyszny dodatek do grilla!

Na 1 kg ogórków potrzebujemy:

  • woreczek strunowy
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2-3 (lub kto lubi, więcej) ząbki czosnku, niezbyt cienko pokrojone w plasterki
  • 1 pęczek koperku
ogórki małosolne
Ogórki małosolne w woreczku

Ogórki myjemy, suszymy, odcinamy „dupki”. Jeśli skóra jest gruba, albo ogórki są spore, lub też jeśli chcemy, by doszły szybciej, przecinamy wzdłuż na pół. Układamy wszystkie składniki w woreczku, zamykamy, dobrze potrząsamy, by wszystko równomiernie rozprowadzić, i wkładamy do lodówki. Będą gotowe już po 6 godzinach, ale można je przechowywać w lodówce przez kilka dni, oczywiście smak wtedy będzie się zmieniał, w miarę jak będą co raz bardziej się „zasalać”. Można robić codziennie kolejną porcję, wtedy zawsze mamy pyszne małosolne ogóreczki pod ręką. Smacznego!

P.S. przygotowanie bardzo podobne do moich szybkich pomidorków marynowanych w woreczku.

Abażur DIY techniką makramy

Makrama to technika polegająca na wiązaniu węzłów na sznurkach. Jest naprawdę bardzo prosta, a rzeczy zrobione z jej pomocą bywają bardzo efektowne. I takie bardzo domowe, ciepłę i przytulne.

Oto moje pierwsze dzieło (zrobione w 2 wieczory na podstawie filmiku z YT, który jest na końcu wpisu):

Miałam starą, nieładną lampę, więc zniszczyłam jej abażur, a potem zrobiłam ten ze sznurka. Sznurek brałam taki, kupiony w Action:

A oto filmik z instrukcją, gdzie wszystko dobrze widać bez słów:

Jak zrobić idealne naleśniki?

naleśniki
zdjęcie: pixabay

Treść tego wpisu stanowią notatki z webinarium Darii Czernienko, autorki strony https://menunedeli.ru/ mającej na celu niesienie pomocy mamom i gospodyniom w zakresie ekonomicznego i oszczędzającego czas i energię planowania żywienia rodziny (j.rosyjski).

O czym trzeba pamiętać, aby naleśniki się udały?

1. Dobry humor

Wiele osób uważa, że gotować, a zwłaszcza piec i smażyć, należy w dobrym humorze – inaczej się nie uda. Myślę, że coś w tym jest. Spokój i dobre nastawienie nie zaszkodzą w każdym razie. Spokój to również brak pośpiechu, porządek wokół i dobra organizacja.

2. Patelnia

Najlepsza patelnia to taka specjalna do naleśników, dobrze się nada żeliwna lub teflonowa, a na pewno taka, na której nie smażymy nic innego, oprócz naleśników.

Dobrze jest naszą patelnię zahartować w 2 przypadkach:

-przed 1szym użyciem,

-jeśli naleśniki się przypalają.

Jak zahartować patelnię:

  • wlać do patelni tyle oleju, żeby przykrywał dno cienka warstwą
  • dodać soli (drobnej, bo gruboziarnista mogłaby uszkodzić pokrycie)
  • nagrzewać do pierwszych oznak lekkiego dymienia
  • wystudzić przy temperaturze pokojowej
  • lekko przetrzeć
  • jeszcze raz lekko natrzeć solą
  • wytrzeć
  • procedurę powtarzać, jeśli naleśniki znowu zaczną się przypalać

3. Jak najmniej tłuszczu

Żeby tłuszczu było niewiele stosujemy 1 z poniższych sposobów (nie dotyczą teflonowych patelni, na których po prostu smażymy bez tłuszczu):

–> Sposób 1: dodajemy olej do ciasta (1 łyżka oleju na 1 l ciasta) i smażymy bez tłuszczu.

–> Sposób 2: nabijamy na widelec połówkę obranego, umytego i osuszonego ręcznikiem papierowym ziemniaka; maczamy ziemniaka w oleju i smarujemy nim patelnię przed każdym lub co drugim naleśnikiem.

–> Sposób 3: smarujemy patelnię kawałkiem tłustego boczku.

4. Przygotowanie składników

  • mąkę obowiązkowo należy przesiać przed dodaniem do ciasta (inaczej mogą wyjść gumowe);

  • nie używajmy miksera, zwłaszcza na dużych obrotach (naleśniki tracą puszystość);

  • dodajemy płynne składniki do suchych, stopniowo, cały czas mieszając (nie będzie grudek);

  • po wymieszaniu składników dajemy ciastu postać – minimum 20 min, a najlepiej 40-60 (będą cieńsze);

  • wlewamy ciasto na gorącą patelnię powoli (nie będą wysychały ani się łamały).

5. Przewracanie

  • kiedy: kiedy brzegi zaczynają się robić suche; żeby brzegi się nie łamały dodajemy temperatury lub przed przewróceniem smarujemy je delikatnie masłem

  • czym: najlepiej silikonową szeroka łopatką

6. Naleśniki „koronkowe”

  • jeśli mają być z nadzieniem, koronkowe nie są wskazane
  • Sposób 1: do ciasta dać same żółtka, a pod koniec mieszania ciasta dodać ubite białka

  • Sposób 2: dodać proszek do pieczenia
  • Sposób 3: wybrać przepis na naleśniki drożdżowe

7. Ciasto drożdżowe na naleśniki

  • mleko dodawać ciepłe
  • ciasto nie może długo stać, bo naleśniki będą kwaśne
  • ciasto nie może stać zbyt krótko, bo nie będą puszyste
  • wniosek: dokładnie stosujemy się do przepisu

8. Jeśli naleśniki pękają

  •  dać ciastu postać dłużej
  • dodać trochę mąki i dać ciastu postać

9. Placki

  • nie mieszać ciasta zbyt długo
  • nie używać miksera
  • nie dawać ciastu postać, od razu piec

10. Zamrażanie naleśników

Możemy zamrażać naleśniki:

  • gotowe bez nadzienia –> jednego na drugim, przekładając folia spożywczą lub papierem do pieczenia
  • gotowe z nadzieniem –> w zamykanych pudełkach

Rozmrażamy: wieczorem wyjmujemy z zamrażarki i wkładamy do lodówki, rano będą gotowe.

——————————————————————–

A oto moje, zrobione rano na szybciocha z 1 jajka, 1 szklanki mleka i 1/2 szklanki mąki, z dodatkiem szczypty cukru i szczypty soli (takie są uniwersalne i każdy może jeść na słodko lub słono, jak woli):

Generator infografik dla rodziców

Zarejestrowani użytkownicy https://www.bebiprogram.pl/ raz na parę tygodni mogą stworzyć darmową infografikę, upamiętniającą wydarzenia z życia swojej pociechy. Prezentuje się następująco:

Przelicznik drożdży

Przypominając sobie przepis na domowy chleb, który kiedyś piekłam, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z drożdżami, tzn. co jeśli mamy w domu drożdże świeże, a w przepisie są instant lub odwrotnie? Ponieważ zupełnie nie znam się na drożdżach, najpierw zrobiłam research w Internecie i znalazłam powtarzającą się formułkę:

7g drożdży instant (i) = 25g drożdży świeżych (ś).

 

Potem zaczęłam oglądać saszetkę drożdży instant Delecty 8g, którą akurat miałam i gdzie jest napisane, że saszetka jest odpowiednikiem tychże 25g drożdży świeżych. Przyjęłam więc uśrednioną formułę:

7,5g i = 25g ś.

 

Zatem potrzebną ilość drożdzy instant obliczymy wg formuły:

i = 0,3*ś,

 

a potrzebna ilość świeżych drożdż wg formuły:

ś = 3,33*i.

 

Ot, trochę niedzielnej matematyki 😉

—————–
Zdjęcie pochodzi z pixabay.

Nauka obowiązków

We wpisie Jak naprawdę pomóc mamie? wspomniałam o pomocach wizualnych, które stosuję z moim 8latkiem, aby nauczyć go wykonywania obowiązków domowych i (przede wszystkim!) pamiętania o nich (bo ani mamy, ani dzieci nie lubią ciągle upominać lub wysłuchiwać upomnień).

Chodzi o umieszczenie w widocznym i łatwo dostępnym dla dziecka miejscu wskazówek, co i kiedy dziecko powinno wykonać. Pomocne jest stosowanie wszelkiego rodzaju szablonów / gotowców / list / grafik oraz plannerów, czyli tego wszystkiego, co po angielsku zwięźle nazywamy printables, a których pełno jest w internecie za darmo. Dostępne są w różnej kolorystyce, czasem nadają się do natychmiastowego wykorzystania, czasem coś trzeba zmienić, by nam odpowiadało. Kto ma czas i umiejętności, może również tworzyć takie rzeczy sam – szczerze mówiąc, mam ochotę spróbować, ale jeszcze nie teraz. Na razie stosuję je w wersji anglojęzycznej. Dlaczego? Po pierwsze, nie jestem Polką, z wykształcenia jestem tłumaczem języka angielskiego, a z racji pochodzenia w naszym domu zawsze są obecne języki rosyjski i białoruski, więc moje dzieci za coś naturalnego uznają mnogość języków w ich otoczeniu. Po drugie, dla oszczędności czasu. Po raz pierwszy natknęłam się na printables w wersji angielskiej, więc nie traciłam czasu na dalsze poszukiwania i wykorzystałam to, co znalazłam. Po trzecie, może to wspomóc naukę angielskiego poprzez wprowadzanie elementów językowych do codzienności dziecka. Mój 8latek był żywo zainteresowany znaczeniem wszystkiego, co jest w plannerze, więc mu wytłumaczyłam i w ten sposób nauczył się paru rzeczy nawet nie wiedząc, że to nauka.

I tak, jak to wygląda w praktyce. Stosujemy 1 planner tygodniowy i kilka grafik, opisujących różne „rutyny”, czyli czynności zawsze wykonywane o danej porze dnia.

Mamy rutynę poranną, poszkolną i wieczorną. Patrząc na nie dziecko przypomina sobie, co ma zrobić zaraz po obudzeniu się, po powrocie ze szkoły i przed snem. Rano to np. zaścielenie łóżka, poskładanie piżamy, ubranie się, umycie zębów, rąk i twarzy, uczesanie się, zjedzenie śniadania, spakowanie śniadaniówki itd. Dużo tego i właśnie dlatego dziecko potrzebuje pomocy, a jednocześnie musi czuć się samodzielne i odpowiedzialne. Grafika załatwia oba te problemy naraz. Jeśli chodzi o rutynę, wykorzystałam coś takiego (pobrane z todaysmama.com, ale nie mogę  odnaleźć bezpośredniego linku, więc można pobrać ode mnie, kolor pomarańczowy i zielony):

Plik .pdf po pobraniu jest edytowalny, więc można zastąpić widniejące tam imię imieniem własnego dziecka.

Co dalej? Wydrukowałam 3 razy (dla każdej rutyny) i odcięłam dolne części, które zostały podstawą ikonografik. Wspólnie z dzieckiem wycięliśmy potrzebne kółka przedstawiające czynnośći i wkleiliśmy do pustych kółek w tej kolejności, w której mają być wykonywane. Jeśli dannej czynności nie ma na kartce, dziecko może samo ją narysować. Potem trzeba powiesić prace w wybranych miejscach dowolnym sposobem (magnesem na lodówce, w antyramie w pokoju dziecka, w przedpokoju itd.). Od tej pory dziecko będzie wiedziało, co należy zrobić o danej porze dnia bez przypominania.

Kolejnym krokiem jest wykorzystanie tygodniowego planneru obowiązków:

Drukujemy go co tydzień i wypełniamy. Chore to obowiązek/praca domowa do wykonania. Przy name piszemy imię dziecka, przy for the week of – daty od poniedziałku do niedzieli. Responsibilities to obowiązki/zadania do wykonania, więc  wpisujemy po kolei:

  • rutyna poranna
  • rutyna poszkolna
  • praca domowa
  • angielski/karate
  • wybór mamy (to, o co mama poprosi dannego dnia)
  • sprzątanie pokoju
  • rutyna wieczorna

Kiedy zadanie zostanie wykonane danego dnia, dziecko zamalowuje kółko, kiedy danego dnia zadanie nie występuje np. karate jest kilka razy w tygodniu, a praca domowa nie jest odrabiana w weekend, w kółku stawia krzyżyk. Ponieważ ciągle coś zaznacza na kartce, najlepiej umieścić ją na lodówce. Kiedy cały tydzień jest już uzupełniony, dziecko dostaje nagrodę, uzgodnioną na początku tygodnia i wypisaną na dole szablonu przy reward for completing my chores. Warunkiem otrzymania nagrody jest nie tylko wykonanie zadań, ale przede wszystkim pamiętanie o nich przez samo dziecko. Na początku oczywiście trochę przypominamy, ale o wiele łatwiej jest rzucić „jak tam rutyna?”, niż pytać czy rozpakował, spakował, pozmywał, pozbierał itd.

Oczywiśćie każdy może wpisywać własne rubryczki i w dowolny sposób dostosowywać wszystko do własnych potrzeb. Najważniejsze wytumaczyć dziecku, o co chodzi w każdej rubryce czyli czego oczekujemy (np. że będzie pamiętał, że dzisiaj mamy karate i będzie gotów do wyjścia na czas), a potem wspólnie wszystko przygotować, co jest fajne już samo w sobie.

I myślę, że za parę lat, kto wie, może i wcześniej, dziecko zechce samo sobie coś takiego przygotować, wg własnego pomysłu i uznania, bo już będzie umiało planować i organizować własny czas oraz będzie pamiętało o obowiązkach wobec domu i szkoły. Czyż to nie będzie cudowne? 😉

Świąteczne origami – czapka, rękawiczki i buciki Mikołaja

Jak naprawdę pomóc mamie?

Pomoc gospodyni (zwłaszcza dużego) domu uważam za rzecz bardzo niełatwą. Często trudno takiej dogodzić, sama wie i umie wszystko najlepiej, natomiast nie umie o pomoc prosić, a zapytana najczęściej odpowie, że da sobie radę. I pewnie najczęściej będzie miała rację. Wiem, bo sama taka jestem, choć staram się nie być. Po pierwsze, dlatego że ten, kto pomaga, daje cząstkę siebie i należy to docenić. Po drugie, trochę pokory! Inni też umieją to i owo 😉 Po trzecie, dzieci powinny pomagać w domu, wyjdzie im to tylko na dobre. Istnieje jednak pewien dla mnie fenomen w postaci sytuacji, kiedy naprawdę się jest w potrzebie, a udzielana pomoc jest niewystarczająca. Mam na myśli sytuacje takie jak choroba lub dajmy na to połóg, zwłaszcza po cesarce. Otóż, pomocnicy są i pomoc jest okazywana, jednak wspomagana nie czuje się „wspomożona”, i choć tym razem jest gotowa poprosić, nie bardzo jej to wychodzi…

Zastanawiając się nad tym, w czym tkwi problem, przypomniałam sobie następujące zdarzenie. Wiele lat temu gościliśmy na Wigilię u byłej już dla mnie teściowej. Ludzi było sporo, więc każdy dostał jakieś zadanie. Mnie wypadło smażyć karpia. Tzn. góry karpia, ale… to była najłatwiejsza dla mnie Wigilia od momentu, kiedy zaczęłam prowadzić dom. Nie żebym uwielbiała smażyć, ani też nie byłam wtedy jakimś w tym wirtuozem, i nie poszło zbyt szybko. Jednak nie to było najważniejsze. Najwspanialsze było to, że moja odpowiedzialność ograniczała się do tej jednej rzeczy i nic innego nie miałam na głowie! Nie musiałam pilnować wszystkiego i gorączkowo się zastanawiać, czy o czymś nie zapomniałam. Miałam usmażyć na czas tego karpia – the end!

Jaki z tego płynie wniosek? A no taki, że najbardziej ciąży nie wykonywanie poszczególnych zadań, tylko odpowiedzialność za nie wszystkie. Zatem drogie starsze dzieci, drodzy mężowie, jeśli naprawdę chcecie pomóc, nie czekajcie, aż zostaniecie poproszeni. Ani nie pytajcie, co w tej chwili jest do zrobienia. Bo do zrobienia jest tyle, że samo wyliczenie będzie męczące. Zamiast tego weźcie na siebie odpowiedzialność za coś konkretnego i pilnujcie tego konsekwentnie. Chcesz, bym się zajęła praniem? Tak? Ok, to parę informacji – jak często, w jakim proszku, gdzie powiesić, jak poskładać, co uprasować, gdzie odłożyć – i działamy dalej bez przypominania. Kiedy kobieta zauważy, że nie musi już o tym myśleć, poczuje niesamowitą ulgę i na pewno doceni, gwarantuję!

A co z młodszymi dziećmi? Takimi, które już coś potrafią, ale trzeba im wciąż przypominać (jak mój 8latek)? Myślę, że takie dzieci powinnyśmy zacząć uczyć pamiętania o obowiązkach i pomaganiu jak najwcześniej. Ja stosuję system pomocy wizualnych, który naprawdę działa, nie jest uciążliwy dla mamy i dobrze motywuje dziecko. Poniżej nasz podstawowy szablon pobrany stąd, ale mamy też kilka mniejszych – o zastosowaniu ich wszystkich będzie jeden z następnych wpisów.

Pomagajcie i doceniajcie pomoc! 🙂

P.S. Jeśli naprawdę szybko potrzebujesz zrobienia czegoś konkretnego, a chętnych brak, zastosuj następujący „chwyt”: daj do wyboru 2 zadania – jedno, które chcesz mieć szybko zrobione, i drugie, którego dana osoba nie znosi. Jeśli potrzebujesz błyskawicznego obrania ziemniaków, powiedz dziecku, które nie znosi zmywać: „Wolisz obrać ziemniaki czy pozmywać naczynia?” Efekt murowany 🙂

Elastyczny system zarządzania czasem „NIEenergicznej mamy”

Systemów zarządzania czasem jest bardzo wiele i wszystkie mają swoje wady i zalety. Uważam, że lepsze od ślepego trzymania się któregoś z nich jest dobieranie poszczególnych elementów i ich wpasowywanie do własnego systemu i własnej wyjątkowej sytuacji życiowej, niezależnie od tego, czy jest się mamą, czy nie, czy się pracuje w domu czy poza domem.

Poniżej przedstawiam system autorstwa Eugenii Jemieljanowej, która sama się przedstawia jako „mama NIEenergiczna” – inspiracja pochodzi stąd (j. rosyjski), natomiast wszystkie rozważania są moje własne.

Myślę, że wiele kobiet spotkało się chociaż raz w życiu z okresem braku energii, kiedy samo wstanie z łóżka wydaje się wyczynem ponad siły. Jednak dzieci czegoś takiego nie uznają i każda mama wie, że taki mały motywator (albo ich większa liczba) sprawia, że musisz i już. Dla takich właśnie sytuacji Eugenia wymyśliła system planowania działań, który przede wszystkim ma być elastyczny. Działania dzielimy na 7 dni tygodnia tematycznie, jednak żaden z takich dni nie musi być konkretnym dniem tygodnia, oprócz niedzieli, która jest na stałe przywiązana do rodziny, przyjemności, a także spraw wiary, jeśli kogoś to dotyczy. Zatem mamy 6 tematycznych dni, które można zamieniać miejscami w zależności od samopoczucia:

  • Dzień czystości,
  • Dzień piękności,
  • Dzień dużych projektów i spraw odłożonych,
  • 3 Dni gotowania (gotuje się danego dnia na 2 dni),
  • oraz Dzień dla duszy (niedziela).

Działania rutynowe są włączone w każdy dzień, ponieważ są rutynowe 🙂

  1. Dzień czystości to dzień, kiedy mamy najwięcej energii. Mamom, które mają maluchy cały czas przy sobie, polecam angażowanie w proces sprzątania nawet najmłodszych. Ma to mnóstwo zalet. Niemowlak w chuście wtuli się w mamę i nie będzie musiała co chwila go uspokajać. Własne miotełka i szufelka zachwycą zarówno dziecko 7-8 miesięczne, 1- 1,5 roczne, jak i dwulatka. Dwulatek zresztą będzie chciał też odkurzać, wycierać kurze i podawać pranie. Starsze dzieci mogą (i moim zdaniem powinny) już mieć stałe obowiązki, ale to osobny temat. Może się też zdarzyć, że akurat tego dnia dziecko nie ma ochoty na sprzątanie. Miejmy wtedy w zanadrzu jego ulubione nagrania (polecam powrót do słuchowisk np. nigdy nie nudzący nam się cykl „Bajki Samograjki” – patrz video pod wpisem) albo zabawki, z którymi nieczęsto ma do czynienia. Owszem, maluch będzie też pewnie rozwalać to, co przed chwilą zrobiłaś, ale najlepiej potraktować to jako ćwiczenie cierpliwości, a zamiast audio dla dziecka można włączyć sprawdzoną muzykę, która zawsze poprawia Ci humor. Sprawdzi się tutaj również przenośny odtwarzacz, który w przeciwieństwie do nowoczesnych gadżetów nie będzie kusił sieciami społecznościowymi i pozwoli pozostać skupioną na wytyczonych zadaniach.

  2. Dzień piękności własnej i domu należy do tych z kategorii mniej męczących. Zadbaj o siebie, naprawiaj zabawki, książki i/lub ubrania, zajmij się tworzeniem ozdób itd. Pamiętaj o zajęciu malucha podobnymi sprawami i o wariancie B, jeśli nie będzie miał ochoty rysować czy lepić.

  3. Dzień dużych projektów i spraw odłożonych może zawierać wszelkie zadania do załatwienia poza domem, a także większe prace domowe, jak mycie okien, rozmrażanie lodówki itp., jest więc dniem bardziej wymagającym.

  4. Dni gotowania powinny być umieszczone pomiędzy dniami o innej tematyce, wtedy system gotowania od razu na 2 dni będzie miał sens. Autorka zalicza do tych dni również niezbędne zakupy, ja jednak jestem zwolenniczką planowania menu na cały tydzień i robienia zakupów raz w tygodniu, np. wtedy kiedy inni dorośli domownicy mogą nam w tym pomóc, albo i wyręczyć. Od męża często słyszę o panach chodzących po supermarketach z listami zakupów i skupieniem na twarzach – wspaniały trend 🙂 Na dzień takich zakupów najlogiczniej wybrać sobotę. Ja robię rano plan menu i listę rzeczy do kupienia, którą wręczam potem mężowi lub starszemu synowi, i załatwione.

  5. Dzień dla duszy – niedziela: odpoczywaj, angażuj rodzinę do wspólnych zabaw i zajęć, które sprawiają przyjemność. Spędźcie ten czas naprawdę razem, a nie każde z własnym gadżetem.

Myślę, że system jest całkiem przyjemny, zwłaszcza dzień piękności, kiedy bez wyrzutów sumienia można odpocząć w środku tygodnia. Zachęcam do wypróbowania! I jeszcze raz powtórzę: nie kopiujmy całego systemu, wyobraźmy, co u nas zadziała, a co nie, i wybierzmy to pierwsze.

A oto obiecana Bajka Samograjka (jedna z kilku dostępnych) – moje dzieci ją kochają:

Wieszak na ręczniki papierowe

9-Helpful-Cleaning-Hacks-with-Paper-Towel-2
Zdjęcie stąd

Nawet jeśli mamy w kuchni stojak na ręczniki, powyższy sposób jest poręczniejszy, jeśli chodzi o sprzątanie domu, mycie okien, robienie grilla itd., czyli wszędzie tam, gdzie mamy pełne ręce roboty, a ręczniki w zasięgu by się przydały. Kolejnym plusem jest możliwość pozostawienia go w kuchni w stałym zasięgu małych rączek, które będą z przyjemnością uczyły się czystości, naśladując dorosłych – ja powiesiłam swój na rączce piekarnika. Mała podpowiedź: nie próbuj przecinać – po prostu złam w połowie poprzeczkę plastikowego wieszaka i już!

Pomidorki faszerowane cebulą, czosnkiem i serem

Składniki (na 4 osoby):

  • 8 pomidorów
  • 1 cebula
  • kilka ząbków czosnku
  • nieduży kawałek żółtego sera
  • 8 łyżek bułki tartej
  • 8 łyżeczek miękkiego masła
  • olej – do duszenia
  1. Z pomidorów odkroić „czapeczki” i z pomocą łyżeczki wydrążyć środek.
  2. Puste pomidory posolić od środka.
  3. „Czapeczki” i środki bez ziaren drobno posiekać (tylko ręcznie!). Cebulę i czosnek drobno pokroić. Wymieszać posiekane warzywa i poddusić na odrobinie oleju przez 5 min, doprawiając pieprzem i solą. Dodać starty na drobnej tarce ser. Można dodać drobno posiekaną natkę lub bazylię.
  4. Nadzieniem wypełnić pomidory. Z wierzchu każdego pomidora dodać po 1 łyżce bułki tartej i 1 łyżeczce masła. Piec w piekarniku przez 15 min przy 200 st. Smacznego!

Inspiracja: https://menunedeli.ru/

 

 

Kurczak pieczony w słoiku

Upiec coś w słoiku? Da się? Da się! Należy jedynie posiadać duży 2-3litrowy słoik i DOKŁADNIE przestrzegać kilku wskazówek. Tylko po co? Bo przygotowania są minimalne, kurczak będzie nieziemsko soczysty, składniki mogą za każdym razem być inne, nie trzeba tego pilnować w trakcie pieczenia i raczej nie da się tego dania zepsuć.

Przykładowy słoik (nakrętka musi być zdejmowana, nie będzie potrzebna):

WAŻNE WSKAZÓWKI (naprawdę ważne, bo chodzi nie tylko o powodzenie, ale i o bezpieczeństwo):

  1. Słoik powinien być czysty, suchy, nieuszkodzony i bez nalepki.
  2. Nie uzupełniamy słoika w 100% – soku będzie sporo, szkoda by się wylał i pobrudził brytfankę.
  3. Max temperatura to 180*C, danie piecze się dość długo – ok. 2h, za to jest smaczne i zdrowe.
  4. Nie dodajemy płynów, jednak jeśli ktoś woli mieć trochę więcej tłuszczyku, można dodać kawałek masełka lub wkładać mięso uprzednio zamarynowane wraz z marynatą.
  5. Mięso z tłuszczykiem kładziemy na pozostałych składnikach.
  6. Piekarnika nie nagrzewamy zawczasu, przed wyjęciem czekamy, aż piekarnik trochę wystygnie.

Jeśli chodzi o składniki, to najważniejsza tutaj jest fantazja. Oto kilka możliwości:

 

Przepis klasyczny

Zdjęcie stąd.

Składniki:

  • 1 kg mięsa z kurczaka (nóżki, skrzydełka)
  • 1 duża cebula
  • 1 marchew
  • 2 czerwone papryki
  • 4 pomidorki cherry lub 1 zwykły
  • przyprawy, zioła, liść laurowy, pieprz czarny ziarnisty
  • można dodać trochę kurkumy – nadaje przyjemny złoty kolor
  1. Płuczemy, suszymy i kroimy w razie potrzeby mięso (np. duże udka lepiej pociąć na biodra i pałki), przyprawiamy wg uznania.
  2. Kroimy warzywa w średnie kawałki, przyprawiamy wg uznania.
  3.  Wkładamy do słoika warstwy kurczaka na przemian z warzywami, zostawiając najtłustsze kawałki mięsa jako wierzchnią warstwę.
  4. Otwór słoika przykrywamy folią aluminiową, przekłuwamy folię widelcem.
  5. Wstawiamy do piekarnika, nastawiamy na temperaturę 180*C i czekamy ok. 1,5-2h – brązowy kolor mięsa podpowie, że to już.
  6. Wyłączamy grzałkę i czekamy ok. 20 min, wyjmujemy, przekładamy do naczynia – smacznego!
  7. Jeśli soku jest bardzo dużo, można go wykorzystać do zimnych nóżek lub przyrządzenia sosu.

 

Przepis z ziemniakami (mój wariant)

Składniki:

  • 1 kg mięsa z kurczaka (nóżki, skrzydełka)
  • ziemniaki
  • pozostałe warzywa, które tylko przyjdą do głowy – oprócz tych z klasycznego przepisu fasolka, brokuły, kalafior, cokolwiek (kiedyś z braku czasu wsypałam po prostu mrożonkę „Trio warzywne”, bez rozmrażania oczywiście).

Postępujemy, jak w przepisie klasycznym. Ziemniaki uczynią danie bardziej sycącym, a smakować będą, jak z prawdziwego pieca.

  1. Płuczemy, suszymy i kroimy w razie potrzeby mięso (np. duże udka lepiej pociąć na biodra i pałki), przyprawiamy wg uznania.
  2. Kroimy warzywa w średnie kawałki, przyprawiamy wg uznania.
  3.  Wkładamy do słoika warstwy kurczaka na przemian z warzywami, zostawiając najtłustsze kawałki mięsa jako wierzchnią warstwę.
  4. Otwór słoika przykrywamy folią aluminiową, przekłuwamy folię widelcem.
  5. Wstawiamy do piekarnika, nastawiamy na temperaturę 180*C i czekamy ok. 1,5-2h – brązowy kolor mięsa podpowie, że to już.
  6. Wyłączamy grzałkę i czekamy ok. 20 min, wyjmujemy, przekładamy do naczynia – smacznego!
  7. Jeśli soku jest bardzo dużo, można go wykorzystać do zimnych nóżek lub przyrządzenia sosu.

 

Przepis z owocami

Zdjęcie stąd

Składniki:

  • 1 kg mięsa z kurczaka, najlepiej bez kości
  • 1 jabłko
  • 1 pomarańcza
  • 1 cebula
  • sól, pieprz, przyprawy, świeże zioła (opcjonalnie)
  1. Płuczemy, suszymy i kroimy mięso w średnie kawałki, przyprawiamy wg uznania.
  2. Owoce i cebulę obieramy, pestki usuwamy, kroimy w pół-talarki.
  3. Wkładamy wszystko warstwami do słoika.
  4. Otwór słoika przykrywamy folią aluminiową, przekłuwamy folię widelcem.
  5. Wstawiamy do piekarnika, nastawiamy na temperaturę 180*C i czekamy ok. 1,5-2h – brązowy kolor mięsa podpowie, że to już.
  6. Wyłączamy grzałkę i czekamy ok. 20 min, wyjmujemy, przekładamy do naczynia – smacznego!
 Inspiracja: stąd

Suszone pomidory

Pyszne, cudownie pachnące, doskonałe z domowym chlebem. Pewnie, że można kupić w sklepie. Ale własne to zdrowe i przyjemne 🙂

tomatoes-1608176_1920

Zdjęcie: pixabay

Zdjęć nie zrobiłam. Chyba że liczyć to z chlebem, ale to było później. Inspirowałam się 3 źródłami: http://www.olgasmile.com/suszone-pomidory.html,
http://lamma-mamma.livejournal.com/889638.html oraz moją ulubioną rosyjskojęzyczną Coolinarną Propagandą:

Oto co mi z tego wyszło. Bo wyszło, już sprawdzone – dlatego lepiej od razu robić większą ilość, tym bardziej że sporo tracą na objętości w procesie przygotowywania.

  1. Kupujemy podłużne pomidorki, jak najmniej wodniste. Muszą oczywiście być czyste i zdrowe. Kroimy w ćwiartki i jeśli jednak są wodniste lub mamy wątpliwości – wydrążamy nasiona. Ja użyłam gatunku Lima i nic nie wydrążałam.
  2. Wykładamy na papier do pieczenia, przykrywający naszą brytfankę, posypujemy solą i cukrem. Z ich ilością nie przesadzałam.
  3. Wstawiamy do nagrzanego do 100 stopni piekarnika na tyle czasu, aż będą miały pomarszczone brzegi, ale jeszcze nie wyschną na wiór (kilka godzin, termoobieg przyśpiesza). Uwaga na temperaturę – po jakimś czasie zmniejszyłam do 70 stopni. Wszystko zależy od piekarnika i działamy w dużym stopniu na wyczucie.
  4. Do wysterylizowanych słoików wkładamy przyprawy (tymianek, czosnek, wg fantazji) oraz pomidory warstwami, każdą warstwę zalewając olejem. Pomidorów dajemy na 3/4 słoika, oleju do pełna.
  5. Zakręcamy słoiki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 100 stopni na 20 minut do góry nogami (ostrożnie!).
  6. Wyjmujemy, wciąż przewrócone stawiamy na stole/szafce i przykrywamy czymś ciepłym, żeby stygły powoli. Kiedy wystygną, przechowujemy w chłodnym miejscu.

Nie tylko same pomidorki są smaczne, nawet zalewa. Np. trochę posolona świetnie się nada do maczania chleba lub bagietki. Tak po prostu – a tak przepysznie!..

Domowy chleb

wp_20160907_002

Pieczenie chleba domowej roboty nie jest dla tych, co nie mają czasu. Podobno. Ja czasu nie mam, nigdy wcześniej chleba nie piekłam, ale przepis, który znalazłam ostatnio, pozwala na zrobienie dobrego chlebka nawet z małym dzieckiem na ręku. Nawet osobom tak bardzo niezaprzyjaźnionym z wypiekami, jak ja 🙂

wp_20160906_009

Wszystkim domownikom smakowało, a próbowało 4 mężczyzn w bardzo zróżnicowanym wieku (od 1 roku do 39) i o bardzo zróżnicowanych gustach i zachciankach. Zamierzam piec regularnie, również dlatego, że jakoś tak dobrze to na mnie działa – relaksująco chyba. Wbrew moim wcześniejszym podejrzeniom, nie potrzebny jest żaden szczególny sprzęt – ot misa robota kuchennego z mieszadłem, forma podłużna do pieczenia oraz papier do pieczenia. Praca sama w sobie nie zajmuje czasu praktycznie wcale, ale cały proces trwa kilka godzin, trzeba więc brać to pod uwagę.  I tak…

Składniki obowiązkowe:

  • 500 g mąki (rodzaj wg uznania, jest więc mnóstwo miejsca na eksperymenty, ja na razie robiłam ze zwykłej pszennej, którą miałam w domu; można piec z dodatkiem mąki z amarantusa lub orkiszowej)
  • ok. 25 g świeżych drożdży (w oryginalnym przepisie było o połowę mniej i za pierwszym razem tego się trzymałam, ale ciasto słabo rosło i dłużej się wyrabiało, dałam więc więcej mąki i w efekcie chleb był trochę za bardzo „zbity”. Za drugim razem było dużo lepiej)
  • szczypta soli
  • ok. 290 ml mleka w temperaturze pokojowej

Składniki dodatkowe – kto co lubi, np. za drugim razem dodałam do ciasta kilka łyżek oleju, który został po suszonych pomidorach. Mogą to być i same pomidorki, drobno pokrojone, planuję też chleb cebulowy. Co podpowie fantazja 🙂

  1. Składniki mieszamy robotem aż się fajnie połączą i ciasto zacznie trochę odstawać od brzegów. Nie trwa to długo. W tym czasie przygotowujemy ciepłe miejsce, gdzie będziemy odstawiać ciasto do wyrośnięcia. Najprościej nagrzać piekarnik do 30-40 stopni bez termoobiegu.
  2. Wstawiamy miskę z ciastem do piekarnika na 45-55 min do wyrośnięcia.
  3. Powtarzamy pierwszy krok czyli niedługo mieszamy ciasto robotem.
  4. Wstawiamy miskę do piekarnika na 30 min.
  5. Ciasto wykładamy na posypaną mąką powierzchnie i lekko wyrabiamy – tak by się dało uformować chleb. Papierem wykładamy formę, wkładamy ciasto, przykrywamy lekko wilgotną ściereczką i odstawiamy na tyle czasu, w którym nasz piekarnik osiągnie 200 stopni. Przed podkręceniem temperatury wstawiamy do piekarnika żaroodporne naczynie z wodą – żeby potem chleb nie był zbyt suchy.
  6. Pieczemy – serio nie wiem ile, ok. 30 min? Najważniejszy wygląd, bo piekarniki są różne. Ma być złocisty kolor pysznej chrupiącej skórki – wtedy wyjmujemy na kratkę lub ściereczkę i czekamy aż wystygnie (jeśli damy radę).

Tak więc, jeśli mamy w domu 3 godziny zarezerwowane na inne sprawy – sprzątanie, relax, zajmowanie się dziećmi, w międzyczasie można upiec chleb. I podać z… ale o tym nastepnym razem…

Inspiracja (mądrzej, prawidłowiej i sprawniej ode mnie, ale po rosyjsku):

 

 

Pielmieni z mięsem

Składniki:

Nadzienie:

  • 500 g mięsa mielonego (wieprzowo-wołowego)
  • sól
  • duża cebula
  • 1 ząbek czosnku (lub więcej)

Ciasto:

  • 600 g mąki
  • sól
  • 1 jajko
  • 1 szklanka lodowatej wody
  1. Mąkę przesiać i utworzyć z niej stożek. W środku zrobić wgłębienie, wlać do niego jajko i 1 łyżkę wodę, dodać szczyptę soli.
  2. Zebrać mąkę z brzegów ku środkowi, żeby woda i jajko nie wylewały się z wgłębienia. Wyrabiać ciasto, dodając niewielkie porcje pozostałej wody, aż będzie elastyczne. Nakryć wilgotną ściereczką i zostawić na 30 min.
  3. W tym czasie przygotować nadzienie. Cebulę i czosnek drobniutko posiekać, dokładnie wymieszać z mięsem, doprawić pieprzem i solą.
  4. Gotowe ciasto podzielić na 4 części. Każdą część po kolei rozwałkować na posypana mąką powierzchni, wyciąć szklanką krążki.
  5. Na każdy krążek nałożyć trochę nadzienia, złożyć krążek w pół, aby uformować półksiężyc. Zlepić brzegi, zwinąć i zlepić rogi (patrz zdjęcie).
  6. Na tacy posypanej mąką ułożyć ulepione pierogi jedna warstwą i od razu zamrozić (po zamrożeniu przełożyć do torebek lub pojemników). Albo od razu gotować w dobrze posolonej wodzie do wypłynięcia.
  7. Podawać ze śmietaną, masłem lub octem.

pelmeni

Inspiracja: http://www.gastronom.ru/

 

 

Delikatna sałatka z paluszkami „krabowymi”

Składniki:

● Drobno pokrojone pomidory – 2 szt. (nadmiar płynu lepiej odlać)

● Paluszki tzw. krabowe (z surimi) pokrojone – 250 g

● Jajka na twardo starte na tarce – 4 szt.

● Ser żółty starty na tarce – 150 g

● Majonez

● Sól, pieprz

 

Wszystko wymieszać lub wyłożyć warstwami (w tym przypadku najpierw oddzielić żółtka od białek).

nezhnyi

Banalnie proste muffinki z żurawiną

 

Składniki:

2 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka startej skórki cytryny
1/2 łyżeczki soli
1/2 szkl. rodzynek/żurawiny/dowolnych jagód
3/4 szkł. mleka
1 jajko
1/3 szkl. oleju

Wymieszać, rozlać do wysmarowanych olejem foremek, piec przez 20 min  w temp. 200 stopni.

P.S. W filmiku ‚patent’ na brak foremek.

 

Majonez domowej roboty

Składniki:

  • 1 surowe żółtko oddzielone od białka
  • sól
  • 1/2 łyżeczki wody
  • 1/2 szklanki oleju/oliwy (rafinowane)
  • 1 łyżka musztardy (ostrożnie z kwaśnymi musztardami, trzeba dodawać je w mniejszej ilości, by majonez nie wyszedł zbyt kwaśny)
  • kilka łyżeczek octu

Przygotowanie:

  1. Żółtko posypujemy solą i polewamy wodą, zaczynamy ubijać, nie za długo. Najlepiej ręcznie, bo mamy kontrolę, ale przy większej ilości można się wspomóc robotem.
  2. Stopniowo, na początku w bardzo małych ilościach, dodajemy olej i każdorazowo ubijamy po dodaniu jednej porcji – i tak, aż wykorzystamy cały olej.
  3. Dodajemy musztardę i ocet, ubijamy do konsystencji majonezu. Doprawiamy solą  do smaku.
  4. Przechowujemy w lodówce przez 2-3 dni. Smacznego!

WP_000515

Przepis pochodzi z:

Placki a la po węgiersku

Każdy zna smak tego dania. Jest pyszne i pożywne. I pewnie ma wiele „wariacji na temat”. Nigdy wcześniej takich placków nie robiłam. Nie wiem dlaczego, przecież zwykłe placki ziemniaczane – w wersji z solą i śmietaną – są jednym z moich ulubionych posiłków. Wystarczą starte ziemniaki, 1-2 jajka i kilka łyżek mąki, w zależności od tego, ile będzie tych placków. Dosalam słabo, bo dzieci lubią na słodko. Za to gotowe posypujemy z mężem solą i obficie zdobimy śmietana 18%. Pycha. No i pewnego dnia zachciało mi się placków, ale „po węgiersku”, w mojej własnej, inspirowanej chwilą i możliwościami lodówki wersji 🙂

Składniki:

  • paczka mięsa na gulasz z Biedronki
  • 1-2 cebuli
  • kilka ząbków czosnku
  • olej i masło do smażenia
  • słodka i ostra papryka w proszku, sól
  • grzyby leśne (roz)mrożone (do zastąpienia pieczarkami)
  • bukiet garni (czosnek, ziele angielskie, pieprz, jałowiec, liść laurowy) w woreczku
  • koncentrat pomidorowy
  • placki ziemniaczane (małe i chrupiące, nie chciałam robić dużych, bardziej miękkich)
  • śmietana 18%
  • natka do posypania

Mięso zaczęłam smażyć na oleju, doprawiłam solą i paprykami i tak ładnie puściło sok, że postanowiłam nie dodawać od razu cebuli i czosnku, tylko zeszklić je najpierw osobno na maśle. Osobno, bo cebuli zajmuje to więcej czasu, a czosnek smażymy krótko, by nie zrobił się gorzki. Dodałam do mięsa tak przygotowane cebulę i czosnek, bukiet garni, do tego grzybki i dusiłam wszystko razem aż do miękkości mięsa (należy podlewać niewielką ilością wrzątku w miarę odparowywania). Na koniec wyjęłam bukiet garni i dodałam kilka łyżek koncentratu. Wyszło na tyle gęste, że zrezygnowałam z dodawania mąki. W trakcie duszenia mięsa usmażyłam placki. Podałam ze śmietaną i natką. Smacznego 🙂

placki_wegiersk

Jednogarnkowe wiejskie danie dla mięsożerców – szybkie, tanie i dziecinnie proste

Jeśli macie w domu mięsożerców (zalicza się do nich najczęściej męską część rodziny, choć kobiety często też, ja przykładem), a zabrakło nagle czasu/pieniędzy/siły (*niepotrzebne skreślić albo i nie), to może być obiadowe wyjście awaryjne: jednogarnkowe danie z żeberek wieprzowych.

Składniki:

  • surowe żeberka wieprzowe pokrojone na porcje
  • obrane ziemniaki
  • obrane i przekrojone w poprzek na 2-3 części marchewki (nie za dużo, żeby danie nie stało się zbyt słodkie)

I w sumie to tyle, trzeba tylko zalać wodą (tak żeby ledwo przykrywała składniki), przyprawić i dusić na średnim ogniu ok. 1-1,5 godziny.

WP_000491

W tym czasie nie są wymagane żadne dodatkowe czynności, danie gotuje się samo. Dodatkowo nie obieram do tego dania młodych ziemniaków, ani marchewki, wystarczy warzywa przepłukać. Po ugotowaniu podajemy bez sosu lub z jego odrobiną – wszystko i tak jest super soczyste, a do tego musztarda lub chrzan.

WP_000499

W kwestii przyprawiania, to każdy robi tak, jak lubi. Ktoś doda kostki i będzie ok, ktoś czegoś dosypie, ktoś doda czegoś zielonego. Ja od niedawna preferuję bukiet garni, bo nie przeszkadzają potem żadne ‚paprochy’.

Moja wersja bukietu garni do tego dania:

  1. Pęczek ze świeżych pietruszki i szczypiorku z ogródka + liść laurowy.
    WP_000477
  2. Woreczek z ząbkiem czosnku oraz ziarnami pieprzu, jałowca i ziela angielskiego.
    WP_000480     WP_000483
  3. Wszystko przed podaniem wyjmujemy i danie jest „czyściutkie”, a aromatyczne 🙂 Smacznego!!!

Bouquet garni

  1. Bouquet garni/Bouquet garni/Bouquet garni/Букет гарни/Букет гарні
  2. Ciekawostki/Interesting facts/Faits intéressants/ Интересные факты/Цікавыя факты
  3. Przechowywanie/Storage/Stockage/Хранение/Захоўванне
  4. Mały, duży, średni bukiet?/Small, large, medium bouquet?/Petite, grande, moyenne bouquet?/ Маленький, большой, средний букет?/Маленькі, вялікі, сярэдні букет?
  5. Bukiet „narodowy”/”National” bouquet/Bouquet „national”/ „Национальный” букет/”Нацыянальны” букет
  6. Wyjmowanie z potrawy/Removing from dishes/Retirement des plats/ Удаление из блюда/Выдаленне са стравы
  7. Futerał dla bukietu garni/Spice tube/Infuseur a herbes/ Футляр для букетa гарни/Чахол для букета гарні
  8. Dania z bukietem garni/Dishes made with a bouquet garni/Plats préparés avec un bouquet garni/ Блюда с букетом гарни/Стравы з букетам гарні
  9. Źródła/Sources/Sources/Источники/Крыніцы

Pierwsze hasło do mojego leksykonu kulinarnego. herbs-164642_1280

PL Bouquet garni [bukɛ ɡaʁni] – pochodząca z języka francuskiego nazwa bukietu ziół, który – związany sznurkiem kuchennym w pęczek, umieszczony w liściu pora, woreczku, saszetce, siateczce, filtrze do kawy lub nawet zaparzaczu do herbaty – jest dodawany przy gotowaniu do zupy, rosołu, gulaszu, sosu, wywaru, potrawki, marynaty, mięsa lub przy wędzeniu ryby i usuwany przed podaniem potrawy. Podstawowe składniki: natka pietruszki, liść laurowy, tymianek, (ewentualnie gałązka estragonu). Zależnie od przepisu, składnikami również mogą być bazylia, trybula, rozmaryn, szałwia, kolendra, oregano, majeranek, szczypiorek, biedrzeniec mniejszy, głowienka, koperek, ruta (usuwana po kilku minutach!), hyzop, niektóre rodzaje bylicy, cząber, ziarenka pieprzu, kminek, jałowiec, goździki, marchew, seler naciowy (liście lub łodyżki), seler zwykły, por, cebula, korzeń pietruszki, ząbek czosnku, korzenie lubczyku. Używane zioła mogą być świeże lub suszone. Czasami spotyka się bukiety garni owinięte w cienkie plasterki boczku (zwane «paquet» – pakiet) lub z dodatkiem skórki pomarańczowej. Najprostsza wersja to: 3 gałązki natki pietruszki, 2 gałązki tymianku i 1 liść laurowy lub 1 łyżeczka natki, 1 łyżeczka tymianku i 1 liść laurowy.


EN Bouquet garni [bukɛ ɡaʁni] (French for „garnished bouquet”) is a bundle of herbs usually tied together with string/butcher twine or filled into a leek leave, a piece of cheesecloth, a small sachet, a net, a coffee filter or even a tea ball and used to prepare soups, broths, stews, sauces, stocks, casseroles, marinades, meat dishes or smoked fish. The bouquet is cooked with the other ingredients, but is removed prior to consumption. Most recipes include parsley, bay leaf and thyme, sometimes tarragon. Depending on the recipe, the bouquet garni may also include basil, chervil, rosemary, sage, coriander, oregano, marjoram, chive, burnet-saxifrage, Prunelladill, rue (removed after a few minutes!), hyssop, some kinds of Artemisia, savory, peppercorns, caraway, juniper, cloves, carrot, celery (leaves or leaf stalks), celeriac, leek, onion, parsley roots,  a clove of garlic, lovage roots. The herbs used may be fresh or dried. Sometimes there can be bouquets garni wrapped in thin slices of bacon (called «paquet» – package) or with the addition of orange zest. The simplest version consists of: 3 sprigs of parsley, 2 sprigs of thyme and 1 bay leaf or 1 teaspoon parsley, 1 teaspoon thyme and 1 bay leaf.

 


FR Bouquet garni est un assortiment de plantes aromatiques destiné à imprégner plats et sauces dans de nombreuses recettes de cuisine. Comme son nom l’indique, les ingrédients forment un bouquet que l’on fixe avec une ficelle adaptée au contact alimentaire (préférable aux élastiques ou divers liens). En laissant une vingtaine de centimètres de ficelle dépasser du récipient, le cuisinier peut facilement retirer le bouquet en fin de cuisson pour servir. Les ingrédients principaux du bouquet: le persil, le laurier, le thym (peut être l’estragon). Certaines variantes y incluent: les feuilles de basilic, le cerfeuil, le romarin, la sauge, la coriandre, une tige d’origan, la marjolaine, la ciboulette, Pimpinella saxifraga, les brunellesl’aneth, la rue (retiré après quelques minutes!), l’hysope, certains types d’armoise, la sariette, le poivre, le carum, le genévrier, le girofle, la carotte, le céleri (feuilles et tiges), le céleri-rave, le vert de poireau, l’oignon, le persil tubéreux, une gousse d’ail, la livèche.

RU Букет гарни, также сборный букет, пучок душистых трав или пучок пряностей – французский термин, означающий пучок сухих или свежих пряных трав, перевязанный кулинарной ниткой, завёрнутый в лист лука-порея, мешочек из хлопчатобумажной ткани, пакетик, сеточку, фильтр для кофе или даже помещенный в ситечко для чая, который добавляется при приготовлении супов, мясных бульонов, гуляшей, соусов, отваров, рагу, маринадов, мяса или при копчении рыбы и удаляется перед подачей блюда на стол. Основные ингредиенты: петрушка, лавровый лист, тимьян (возможно веточка эстрагона). В зависимости от рецептуры, ингредиентами могут быть также базилик, кервель, розмарин, шалфей, кориандр/кинза, орегано/душица, майоран, шни́тт-лук, пимпинелла, черноголовка, укроп, рута (удаляется через несколько минут!), иссоп, полынь душистая, чабер, перец, тмин, можжевельник, гвоздика, морковь, черешковый сельдерей (листья и стебли), корневой сельдерей, лук-порей, лук, корень петрушки, зубчик чеснока, корни любистка. Травы могут быть использованы свежие или сушеные. Иногда встречаются букеты гарни, завернутые в тонкие ломтики сала (их называют «paquet» – пакет) или с добавлением апельсиновой цедры. Простейший вариант: 3 веточки петрушки, 2 веточки тимьяна и 1 лавровый лист или 1 чайная ложка петрушки, 1 чайная ложка тимьяна и 1 лавровый лист.

BY Букет гарні, таксама пучок духмяных траў або пучок рэзкіх затавак – французскі тэрмін, які азначае пучок сухіх або свежых рэзкіх затавак, перавязаны кулінарнай ніткай, загорнуты ў ліст цыбулі-парэю, мяшочак з баваўнянай тканіны, пакецік, сетачку, фільтр для кавы ці нават змешчаны ў падсітак для гарбаты, які дадаецца пры падрыхтоўцы супоў, мясных булёнаў, гуляшоў, соусаў, адвараў, рагу, марынадаў, мяса або пры вэнджанні рыбы і выдаляецца перад падачай стравы на стол. Асноўныя інгрэдыенты: пятрушка, лаўровы ліст, цім’ян/чабор звычайны (магчыма галінка эстрагону). У залежнасці ад рэцэптуры, інгрэдыентамі могуць быць таксама базілік, кервель, размарын, шалфей, каляндра/кінза, мацярдушка, маяран, цыбуля скарада, бядрынец, чарнагалоўка, кроп, рута (выдаляецца праз некалькі хвілін!), ісоп, палын духмяны, чабер, перац, кмен, ядловец, гваздзік, морква, сельдэрэй (лісце і сцеблы), каранёвы сельдэрэй, цыбуля-парэй, цыбуля, корань пятрушкі, зубчык часныку, карані любiсткi. Травы могуць быць выкарыстаныя свежыя або сушaныя. Часам сустракаюцца букеты гарні, загорнутыя ў тонкія лустачкі сала (іх называюць «paquet» – пакет) або з даданнем апельсінавай цэдры. Найпросты варыянт: 3 галінкі пятрушкі, 2 галінкі чабора і 1 лаўровы ліст або 1 гарбатная лыжка пятрушкі, 1 гарбатная лыжка чабора і 1 лаўровы ліст.


Ciekawostki/Interesting facts/Faits intéressants/ Интересные факты/Цікавыя факты:

1. Przechowywanie/Storage/Stockage/Хранение/Захоўванне:

Świeży bukiet przechowujemy do 6 miesięcy w ciemnym chłodnym miejscu w szczelnie zamkniętym pojemniku. Suszony bukiet przechowujemy do 2 lat. Po ususzeniu pęczek może być wykorzystany do 3 razy, w takim wypadku trzymamy go w daniu krótko: pierwszy raz przez 1,5 minuty, drugi – 2, trzeci – 3.

Fresh bouquets can be kept up to 6 months in a dark cool place in a tightly closed container. Dried bouquets may be kept up to 2 years. After being dried, a bunch  can be used up to 3 times; in this case, cook it in the dish briefly, the first time for 1.5 minutes, the second one – 2, the third one – 3.

Bouquets frais magasin jusqu’à six mois dans un endroit sombre dans un récipient hermétiquement fermé. Séchée bouquets magasin jusqu’à 2 ans. Après séchage un bouquet peut être utilisé jusqu’à 3 fois, dans ce cas, gardez-le dans le plat brièvement, d’abord pour 1,5 minutes, la deuxième fois – 2, la troisième fois – 3.

Свежий букет хранить до 6 месяцев в темном прохладном месте в плотно закрытом контейнере. Сушеный букет хранить до 2 лет. Он может быть использован после сушки не более трех раз, в этом случае готовим его кратковременно: первый – 1,5, второй -2, третий – 3 минуты.

Свежы букет захоўваць да 6 месяцаў у цёмным прахалодным месцы ў шчыльна закрытым кантэйнеры. Сушaны букет захоўваць да 2 гадоў. Ён можа быць выкарыстаны пасля сушкі не больш за тры разы, у гэтым выпадку гатуем яго нядоўга: першы – 1,5, другі -2, трэці – 3 хвіліны.


2. Mały, duży, średni bukiet?/Small, large, medium bouquet?/Petite, grande, moyenne bouquet?/ Маленький, большой, средний букет?/Маленькі, вялікі, сярэдні букет?

Niektórzy rozróżniają bukiety garni według ilości dodanych składników. Tradycyjny mały bukiet to liść laurowy, pietruszka, seler, kminek, pieprz czarny lub czerwony. Duży bukiet ponadto zawiera estragon, bazylię, tymianek (cząber), majeranek, rozmaryn. Średni bukiet garni to improwizacja na temat składu małego bukietu. Na życzenie kucharz dodaje do niego zioła w zależności od receptury potraw.

Some distinguish bouquets garni according to the amount of the ingredients added. Traditional small bouquets consist of a bay leaf, parsley, celery, caraway, black or red pepper. Large bouquets also include tarragon, basil, thyme (savory), marjoram, rosemary. Medium bouquets garni are improvisation with the composition of the small bouquet. A cook can add to it any herbs depending on the recipe used.

Certains distinguent bouquets garni fonction de la quantité d’ingrédients ajoutés. Petit bouquet traditionnel est une feuille de laurier, le persil, le céleri, le carum, le poivre noir ou rouge. Il contient également un gros bouquet d’estragon, basilic, le thym (la sariette), marjolaine, romarin. Bouquet garni moyen est une improvisation sur la composition d’un petit bouquet. Sur demande un cuisinier ajoute herbes en fonction des plats préparés.

Некоторые выделяют букеты гарни в зависимости от количества добавленных ингредиентов. В традиционный малый букет гарни входят лавровый лист, петрушка, сельдерей, тмин, черный или красный перец. В большой букет гарни дополнительно включают эстрагон, базилик, тимьян (чабер садовый), майоран, розмарин. Средний букет гарни – импровизация с составом малого букета. По желанию повара добавляются пряные травы в зависимости от рецептуры блюда.

Некаторыя вылучаюць букеты гарні у залежнасці ад колькасці дададзеных інгрэдыентаў. У традыцыйны малы букет гарні ўваходзяць лаўровы ліст, пятрушка, сельдэрэй, кмен, чорны ці чырвоны перац. У вялікі букет гарні дадаткова ўключаюць эстрагон, базілік, чабор (чабер садовы), маяран, размарын. Сярэдні букет гарні – імправізацыя са складам малога букета. Па жаданні кухары дадаюцца рэзкія травы ў залежнасці ад рэцэптуры стравы.


3. Bukiet „narodowy”/”National” bouquet/Bouquet „national”/ „Национальный” букет/”Нацыянальны” букет:

Niektórzy wyróżniają konkretne receptury pochodzące z różnych krajów. Francuski „bukiet garni”: czarny pieprz – 5 ziarenek, liść laurowy – 4 szt, czosnek – 4 ząbki, koperek – 3 gałązki, pietruszka – 1 korzeń i 1 gałązka zieleni, trybula – 2 listki, cząber – 2 gałązki, szafran – 1 pręcik. Niemiecki „bukiet garni”: koperek – 4 części, pietruszka – 4 części (korzenie i drobno posiekana natka), majeranek – 2 części, cząber – 2 części, kolendra – 1 część. Angielski „bukiet garni”: pietruszka – 4 części, majeranek – 4 części, tymianek – 4 części, bazylia – 2 części, skórka z cytryny – 2 części, koper włoski – 1 część.

Some distinguish specific recipes coming from different countries. French „bouquet garni”: black pepper – 5 peas, bay leaf – 4 pcs., garlic – 4 cloves, dill – 3 sprigs, parsley – 1 root and 1 sprig of greenery, chervil – 2 leaves, savory – 2 sprigs, saffron – 1 stamen. German „bouquet garni”: dill – 4 parts, parsley – 4 parts (roots and leaves finely chopped), marjoram – 2 parts, savory – 2 parts, coriander – 1 part. English „bouquet garni”: parsley – 4 parts, marjoram – 4 parts, thyme – 4 parts, basil – 2 parts, lemon zest – 2 parts, fennel – 1 part.

Certains distinguent recettes spécifiques provenant de différents pays. Français „bouquet garni”: poivre noir – 5 petits pois, feuille de laurier – 4 pièces, 4 gousses d’ail, aneth – 3 brins, persil – une racine et 1 brin de verdure, cerfeuil – 2 feuilles, sariette – 2 brins, safran – une étamine. Allemande „bouquet garni”: aneth – 4 parties, persil – 4 parties (racines et les feuilles finement haché), marjolaine – 2 parties, sariette – 2 parties, coriandre – 1 partie. Anglais „bouquet garni”: persil – 4 parties, marjolaine – 4 parties, thym – 4 parties, basilic – 2 parties, zeste de citron – 2 parties, fenouil – 1 partie.

Некоторые различают конкретные рецепты родом из разных стран. Французский «Букет гарни»: перец черный – 5 горошин, лавровый лист – 4 шт., чеснок – 4 зубчика, укроп – 3 веточки, петрушка – 1 корешок и 1 веточка зелени, кервель – 2 листика, чабер – 2 веточки, шафран – 1 тычинка. Немецкий «Букет гарни»: укроп – 4 части, петрушка – 4 части (корни и мелко нарезанные листья), майо­ран – 2 части, чабер – 2 части, ко­риандр – 1 часть. Английский «Букет гарни»: пе­трушка – 4 части, майоран – 4 ча­сти, тимьян – 4 части, базилик – 2 части, лимонная цедра – 2 части, фенхель – 1 часть.

Некаторыя адрозніваюць канкрэтныя рэцэпты родам з розных краін. Французскі «Букет гарні»: перац чорны – 5 гарошын, лаўровы ліст – 4 шт., часнык – 4 зубчыка, кроп – 3 галінкі, пятрушка – 1 карэньчык і 1 галінка зеляніны, кервель – 2 лісціка, чабер – 2 галінкі, шафран – 1 тычачка. Нямецкі «Букет гарні»: кроп – 4 часткі, пятрушка – 4 часткі (карані і дробна нарэзанае лісце), маяран – 2 часткі, чабер – 2 часткі, каляндра – 1 частка. Англійскi «Букет гарні»: пятрушка – 4 часткі, маяран – 4 часткі, чабор – 4 часткі, базілік – 2 часткі, цытрынавая цэдра – 2 часткі, фенхель – 1 частка.


4. Wyjmowanie z potrawy/Removing from dishes/Retirement des plats/ Удаление из блюда/Выдаленне са стравы:

Jeśli używamy sznurka do związania bukietu garni, można przywiązać jego koniec do rączki garnka, co później ułatwi jego wyciągnięcie.

If you use the twine to tie the bouquet garni, you can attach it to the handle of the pot, which then makes it easier to draw it up.

Si vous utilisez la ficelle pour attacher le bouquet garni, vous pouvez le joindre à la poignée du pot, qui a ensuite rendre plus facile a retirer.

Если используете шнурок, чтобы связать букет гарни, можете прикрепить его к ручке кастрюли, чтобы после букет гарни можно было легко извлечь.

Калі карыстаецеся шнурком, каб звязаць букет гарні, можаце прымацаваць яго да ручкі рондаля, каб пасля букет гарні можна было лёгка выняць.


5. Futerał dla bukietu garni/Spice tube/Infuseur a herbes/ Футляр для букетa гарни/Чахол для букета гарні:

 

Photo

futeral_bukietgarni


6. Dania z bukietem garni/Dishes made with a bouquet garni/Plats préparés avec un bouquet garni/ Блюда с букетом гарни/Стравы з букетам гарні:
  • wołowina po burgundzku/beef bourguignon/boeuf bourguignon/ бёф бургиньон – говядина по-бургундски/ бёф бургiньён – ялавічына па-бургундзку
  • pot au feu/пот-о-фё/пoт-o-фё
  • zupa jagnięco-wołowa/brown Windsor soup/soupe Windsor brune/ коричневый виндзорский суп/карычневы віндзaрскі суп
  • poule au pot/пуль-о-по
  • wołowina w piwie po flamandzku/carbonnade flamande/ карбонад фламанд
  • królik chasseur po mysliwsku/rabbit chasseur/lapin chasseur/ кролик по-охотничьи/трус па-паляўнічаму
  • cielęcina w sosie/blanquette de veau/ бланкетт из телятины/бланкет з цяляціны
  • ossobuco/l’osso buco/oссобуко
  • bouillabaisse/буйабес
  • bulion warzywny/court-bouillon/овощной бульон/булён з агародніны
  • francuska zupa cebulowa/French onion soup/la soupe à l’oignon/ французский луковый суп/французскі цыбулевы суп
  • cassoulet/кассуле
  • bulion rybny Michela Moran („Moje smaki”)/  fish broth by Michel Moran/bouillon de poisson par Michel Moran/ рыбный бульон Мишеля Моран/рыбны булён Мішэля Моран:
     

Źródła/Sources/Sources/Источники/Крыніцы:

1. Moran Michel, „Moje smaki”, Wydawnictwo MUZA S.A., Warszawa 2013

2. Петроченко В. , Пилипчук Н. , Поляков Д., „Рецепты французской кухни”, ИздАТ, Москва 1992

3. Internet


Please remember that my command of French grammar is very basic, so I will be grateful for noticing any mistakes and letting me know.



Leksykon kulinarny

Uwielbiam języki. Jeszcze bardziej kocham odkrywać podobieństwa i różnice między językami podobnymi. Znając kilka języków słowiańskich – w moim przypadku to białoruski, rosyjski i polski, a także bierna znajomość ukraińskiego – można w pełni odkrywać ich bogactwo i różnorodność, doszukiwać się wzorów, domyślać się pochodzenia, będąc częścią tak różnych i tak podobnych kultur. Zadawać pytania. Dlaczego np. znajomość rosyjskiego lub białoruskiego jest pomocna w odróżnianiu polskich ż/rz lub ó/u w pisowni?.. Inna strona tego samego medalu to angielski i francuski. Trudna francuska gramatyka zniechęciła mnie kiedyś, niestety, do zgłębiania tajników tego języka, ale angielski rzucił na nią tyle światła! Poza tym, znając angielski, wciąż odkrywam nowe francuskie słowa, wspólne dla obu języków.

Uwielbiam kuchnię. Może nie zmywanie i sprzątanie, ale całą resztę z nią związaną (łącznie z efektami, które dają zmywanie i sprzątanie). Teoria czy praktyka, metody czy urządzenia – wszystko to jest jak przedsmak cudownej przygody, egzotycznej podróży, która mi się marzy. Praktyka wymaga pieniędzy, wiadomo. Teoria rozwija wyobraźnię, a tam nie ma ograniczeń.

Chcę to połączyć. Języki i kuchnię. Ileż to razy znając doskonale polskie nazwy przypraw, nie mogłam je przekazać po rosyjsku czy białorusku, choćby z tego powodu, że kiedy 21 lat temu wyjeżdżałam z Białorusi, niektórych rzeczy tam zwyczajnie jeszcze nie znano w szerokich kręgach! Ile z kolei razy było mi wstyd – głównie przed sobą 😉 – że tłumacz i nauczyciel angielskiego nie ma pojęcia jak to będzie po angielsku! A ile razy każde z nas, słysząc nazwę we własnym języku, nie miało pojęcia o co chodzi, mając tylko mgliste wyobrażenie, że chodzi o kuchnię?

Postanowiłam więc stworzyć polsko-angielsko-francusko-rosyjsko-białoruski leksykon kulinarny, w którym znajdą się te wszystkie cudowne określenia interesujące mnie jako takie, czy w którymś z tych języków. Czuję, że będzie to dla mnie łączenie przyjemnego z pożytecznym. Jeśli znajdzie się również ktoś inny, kto z tego skorzysta – będzie cudownie!.. 🙂

A tutaj mój pierwszy wpis do leksykonu.

Good Food Polska

Polecam nowe na polskim rynku pismo o tematyce kulinarnej – kolorowe, obszerne, ciekawe, pełne przydatnych informacji. Przepisów na razie nie próbowałam.

Były już 2 numery: 1/2015 i 2/2015

Pinterest – twoje linki zawsze pod ręką

Nowe (dla mnie) super narzędzie do tworzenia biblioteki linków do stron, gdzie planujemy wrócić. Wszystko segregujemy na tematycznych półkach. Zastąpi z powodzeniem dodawanie linków do ‚ulubionych’, które znikało wraz z przeinstalowaniem systemu i było dostępne tylko z danego komputera. Teraz stawia się na dostęp do danych z dowolnego miejsca/urządzenia więc to jest TO.

https://www.pinterest.com

Poza tym można dodać przycisk do przeglądarki i dodawać piny jednym kliknięciem, wtedy same się podpisują. Posiadacze nowej opery mogą znaleźć pomoc (po ang.) tu: http://www.techmesto.com/install-extensions-chrome-web-store-opera/

Można zapraszać znajomych i śledzić ich piny.

Jedyny mankament: musi być na stronie jakieś zdjęcie, żeby można było ją przypiąć.  Ale nawet filmy z youtube w większości przypiąć się da 🙂

Moje piny: https://pl.pinterest.com/mamadomus/

pinterest

Aby zupa była bardziej aromatyczna…

Pomysł zainspirowany moją ulubioną zupą sprawdził się też w innych zupach na podstawie warzyw i grzybów. Zyskają one na smaku i aromacie, jeśli na końcu gotowania dodać:

aromatic-84691

~zmiażdżony czosnek~

thyme-115349

~tymianek (suszony, nie próbowałam świeżego)~

zoltko

~żółtko rozprowadzone śmietaną~

Zachęcam do eksperymentowania 🙂

Papryka nadziewana z ziemniakami i czosnkiem

Składniki (na 2-4 porcje):

  • 2 czerwone papryki
  • 4 nieduże ziemniaki
  • 100 g sera mozzarella (4 plastry)
  • 1 główka czosnku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki, drobno pokrojonej
  • sól do smaku

Nadzienie:

  • 200 g mięsa mielonego (wieprzowe lub wieprzowo-wołowe)
  • 1/2 średniej cebuli, drobno posiekanej
  • 3 łyżki oleju/oliwy
  • 1 średni pomidor
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 50 g sera mozzarella, startego na dużych oczkach
  • sól do smaku

Czas: 45 min

Sposób przygotowania:

  1. Piekarnik nagrzać do 170-180 stopni.
  2. Ziemniaki umyć, przekroić na pół, gotować w dużej ilości osolonej wody przez ok. 10 min, przecedzić.
  3. Tymczasem, na średnim ogniu rozgrzać oliwę, dodać cebulę i podsmażać do miękkości. Dodać mięso i smażyć, mieszając, aż zmieni kolor.
  4. Pomidor naciąć krzyżykiem, zanurzyć we wrzątku (można w garnku z gotującymi się ziemniakami) na kilka sekund, wyjąć, schłodzić pod zimną bieżącą wodą, obrać ze skórki.  Pokroić nie zbyt drobno, dodać do mięsa, podsmażać przez 2 min.
  5. Dodać do nadzienia czosnek, paprykę i sól wg uznania, dobrze wymieszać, dodać ser, zdjąć z ognia.
  6. Ziemniaki skropić oliwą, można odrobinę posolić. Paprykę przekroić na pół, wyjąć gniazda, wypełnić nadzieniem. Czosnek rozdzielić na ząbki.
  7. Naczynie żaroodporne posmarować oliwą, rozłożyć połówki papryki, a między nimi ziemniaki i ząbki czosnku.
  8. Wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec przez 15 min. Papryka powinna zmięknąć, wszystko powinno zacząć się rumienić. Rozłożyć plastry sera na papryce i piec jeszcze przez 5 min.
  9. Wyjąć danie z piekarnika, nie żałować natki i podawać. Uwaga! gorące! 🙂

1239613_633990289958635_1141217542_n

Inspiracja: http://picantecooking.com/

Feast: A Dinner Journal Spring/Summer 2013

Przyznaję się: słowa jednego nie przeczytałam w tym magazynie, bo zdjęcia są… no coż, ucztą dla oka, banalnie rzecz ujmując. Plus przepisy, może kiedyś czegoś spróbuję…

Feast Spring/Summer 2013

feast

P.S. Hm, właśnie zauważyłam, że z całego magazynu wybrałam to samo zdjęcie, które zdobi okładkę numeru 🙂

Zabawki robione wspólnie z dzieckiem

spinacze-zabawki-zrob-to-sam-GALLERY_MAI2-26168

 

zabawki-zrob-to-sam-pudelka-potwory-z-pudelek-GALLERY_MAI2-26175

 

zabawkia-szczuda-GALLERY_MAI2-27881

Te mi wpadły w oko. Więcej:

http://babyonline.pl/przedszkolak_problemy_przedszkolaka_galeria.html?galg_id=3063&ph_center_01_page_no=0

http://babyonline.pl/przedszkolak_edukacja_przedszkolaka_galeria.html?galg_id=2872&ph_center_01_page_no=0

Żeby tak mi się chciało, jak nie chce…

3 krótkie ciekawe prezentację na temat motywowania się do pracy.

Uwaga dla tych, co muszą zająć się tak prozaicznymi rzeczami, jak sprzątanie czy prasowanie – nie trzeba tego oglądać, wystarczy wysłuchać.

No i najważniejsze – samo wysłuchanie, przeczytanie, obejrzenie nigdy nie działa. Trzeba zacząć to wszystko stosować! Ta ostatnia uwaga jest skierowana również  do mnie 🙂

Genialna pejzanka, czyli aromatyczna zupa chłopska :)

pejzanka

Oczywiście, są przeróżne przepisy na tę zupę, ale ten jest wyśmienity. Nie wyobrażam sobie, żebym miała ochotę jeść tę samą zupę kilka razy dziennie. Ale ta… Nagotowałam dzisiaj na 2 dni, ale na jutro zostało tylko dla najmłodszego 🙂

Jedna uwaga do powyższego przepisu: dodać oleju do smażenia (troszeczkę). Reszta jest doskonała!

pejzanka2

Z: Lubię gotować nr 2/2008

Pascha z białą czekoladą

Przygotowanie: 25 min.
Składniki na 10 porcji

  • 2 l tłustego mleka
  • 6 jajek
  • 0,6 l śmietany
  • 1 szkl. cukru pudru
  • kostka masła
  • aromat (cytrynowy, pomarańczowy lub waniliowy – do wyboru)
  • 150 g rodzynek
  • opakowanie podłużnych biszkoptów
  • garść płatków migdałowych
  • tabliczka białej czekolady

Przygotowanie:
1. Mleko zagotować. Jajka zmiksować ze śmietana i wlać do gorącego mleka. Gotować na małym ogniu, aż masa się zwarzy. Następnie wylać ja na kilkakrotnie złożoną gazę i dobrze odcisnąć.

2. Rodzynki sparzyć. Masło utrzeć z cukrem pudrem, wymieszać z serem, częścią rodzynek i aromatem. Tortownicę wyłożyć biszkoptami, rozsmarować na nich masę serowa.

3. Paschę polać rozpuszczoną na parze białą czekoladą, posypać rodzynkami i płatkami migdałowymi. Odstawić na kilka godzin do lodówki.

Sos do wędlin

Składniki:

  • kwaśna, gęsta dobra śmietana
  • majonez
  • jajka na twardo
  • szczypiorek
  • marynowane ogórki
  • kiszone ogórki
  • marynowane malutkie cebulki
  • marynowane grzybki (koniecznie)
  • chrzan
  • kapary
  • sól, cukier
  • troszkę octu winnego lub sok z cytryny (niekoniecznie)

Sposób przygotowania:

Śmietanę rozmieszać z majonezem w dowolnej proporcji, np. 2/3 śmietany i 1/3 majonezu. Jajka ugotowane na twardo (2-3) obrać i przekroić na pół. Żółtka wybrać i rozetrzeć, połączyć dokładnie ze śmietaną, białka drobno posiekać i dodać do sosu. Ogórki, grzybki, cebulkę marynowaną, szczypiorek drobniutko posiekać, dodać kapary, wymieszać z sosem. Dodać świeżo utarty chrzan albo dobry gotowy i dostosować ostrość do smaku. Doprawić sola, cukrem lub kwaskiem, choć kwasu z marynat zwykle wystarcza. Sos trzyma się w lodowce ok. tygodnia. Nie należy go mrozić.

sos

Szynka w galarecie

Przygotowanie: 45 minut
Oczekiwanie: 3 godziny
Składniki na 5 porcji

● 25 dag plasterków szynki
● 30 dag szparagów (ze słoika)
● strąk czerwonej papryki
● 2 jajka na twardo
● ugotowana marchewka

GALARETA:
● cebula
● szklanka wytrawnego białego wina
● 10 łyżeczek żelatyny
● liść laurowy
● łyżeczka pieprzu ziarnistego
● 3 ziarna ziela angielskiego
● 3 łodyżki natki pietruszki
● Papryka słodka mielona
● sól, pieprz

Galareta: żelatynę namoczyć w 1/3 szklanki wody. Cebulę obrać, zalać winem, 1 i 1/2 szklanki wody, dodać przyprawy i natkę pietruszki. Gotować 5 min, przecedzić, dodać sól, pieprz, żelatynę. Mieszać, aż się rozpuści.

Szparagi osączyć. Jajka obrać, pokroić w plasterki. Paprykę umyć, oczyścić, pokroić w kostkę. Marchewkę pokroić w zapałki.

Na dno salaterki wylać trochę galarety. Ułożyć jajka, szynkę, szparagi, zalać galaretą, wypełniając pół miski.

Odstawić do zastygnięcia. Na wierzchu ułożyć marchew i paprykę, zalać resztą galarety. Wstawić do lodówki na 2 godz. Podawać z chrzanem.

Jajka z nadzieniem szczypiorkowym

Składniki

– 6 jajek na twardo
– 3 łyżki masła
– 3 łyżki drobno posiekanego szczypiorku
– łagodna papryka
– pieprz i sól do smaku
– do przybrania:
– liście sałaty
– rzodkiewki

Sposób przyrządzania:

Jajka obrać, przekroić wzdłuż na pół, delikatnie wyjąć żółtka. Utrzeć żółtka z pozostałymi składnikami na jednolitą masę i wypełnić nią białka. Podawać na listkach sałaty z przybraniem z rzodkiewek.

Sałatka z pomarańczy i porów

Składniki

– 2-3 pomarańcze
– 1-2 pory
– jabłko
– łyżka soku z cytryny
– 2 łyżki oliwy lub oleju
– łyżka posiekanej natki pietruszki
– sól
– cukier
– pieprz

Sposób przyrządzania:

Białe części pora po dokładnym umyciu pokroić na cieniutkie krążki. Sparzone pomarańcze obrać, usunąć z nich białą błonkę, po czym pokroić na plasterki, a następnie na mniejsze cząstki. Obrać jabłko, usunąć gniazda nasienne, pokroić na drobne cząstki. Wymieszać wszystkie składniki.

Aromatyczna pierś z indyka w marynacie typu „jerk”

Składniki:

  • duża pierś indyka (1-1,5 kg)

Marynata typu „jerk„:
SavedPicture-201332991641.jpg

  • 1/2 szkl soku wyciśniętego z pomarańczy
  • 1/3 szkl octu z białego wina
  • 1/4 szkl sosu sojowego
  • 1/4 szkl oliwy
  • 1 papryczka jalapeño z zalewy drobno pokrojona
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka zmielonego ziela angielskiego
  • 1 łyżka startego świeżego imbiru
  • 3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę
  • 4 zielone cebulki część zielona i biała pokrojone w plasterki
  • ewentualnie morele suszone do nadziania lub pokrojone w małą kosteczkę do dodania do marynaty

SavedPicture-201332991621.jpg

Wymieszać składniki marynaty i zalać nią pierś indyka. Odstawić w przykrytym naczyniu najlepiej na noc do lodówki (robiąc pierś na Wielkanoc, marynuję ją już od czwartku lub piątku). Piec w rękawie foliowym razem z marynatą  w 200ºC. Czas pieczenia zależy od wagi mięsa i od piekarnika. Średnio ok. 50 min na 1 kg mięsa. Podawać z ziemniakami/frytkami i surówką.

SavedPicture-201341133211.jpg

Łatwy sernik na zimno

Sernik na zimno – składniki:

  • 2 opakowania (200 g) homogenizowanych serków waniliowych
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 kostka (200 g) masła
  • 2 opakowania galaretki cytrynowej w proszku
  • 2 opakowania galaretki brzoskwiniowej w proszku
  • 1 duża puszka (ok. 800 g) brzoskwiń

Sernik na zimno – sposób przygotowania: Przygotuj galaretkę cytrynową używając połowy wody podanej w przepisie na opakowaniu. Jajka sparz, oddziel żółtka od białek. Żółtka utrzyj mikserem z cukrem i nie przerywając ucierania dodawaj porcjami miękkie masło, a następnie serki homogenizowane. Gdy galaretka zacznie tężeć, stopniowo dodaj ją do ucieranej masy. Na koniec do masy serowej delikatnie wmieszaj ubite na sztywno białka i przełóż do tortownicy (ok. 25 cm) wyłożonej folią aluminiową. Wstaw do lodówki, aby sernik stężał (ok. 20 minut) Wyłóż na sitko brzoskwinie z puszki i dokładnie je odsącz. Przygotuj galaretkę brzoskwiniową używając połowy wody podanej w przepisie na opakowaniu (możesz użyć jeszcze mniej wody i uzupełnić płyn sokiem brzoskwiniowym z puszki – galaretki będą miały intensywniejszy smak owoców). Pokrój brzoskwinie na grube plastry i ułóż je na schłodzonym serniku. Zalej wierzch tężejącą galaretką brzoskwiniową i wstaw na minimum pół godziny do lodówki.

zdjęcie moje, źródło przepisu: http://ugotuj.to/ugotuj/162533336/sernik%20na%20zimno/p/

Pieczony schab z marynowaną dynią

Czyli plan świąteczny nr 2.

Potrzebne:

-kawałek schabu (ok. 1,5 kg) + sól, pieprz, czosnek, majeranek

-dynia marynowana

1. Mięso

Nacieramy solą, pieprzem, majerankiem i zmiażdżonym czosnkiem. Miłośnicy czosnku (jak ja) mogą dodatkowo ponacinać schab i powkładać do nacięć połówki ząbków. Schab dajemy do rękawa foliowego i wstawiamy do lodówki (24h lub więcej). Pieczemy w piekarniku w temp. 180-200 st. ok. 2h.

2. Dynia

WP_000028

podobnie do gruszek z poprzedniego postu zrobiona przeze mnie po raz pierwszy. Oto przepis:

dynia

Podajemy z dowolnie przyrządzonymi ziemniakami i dynią jako dodatkiem.

Z: Moje gotowanie nr 23 (październik 1996)

Pierś z indyka z miodowymi gruszkami

Jest to mój plan nr 1 na stół świąteczny w tym roku.

Potrzebne:
– pierś z indyka (1,5-2 kg)
– gruszki w zalewie miodowej
– składniki marynaty

1. Mięso

Zalewamy marynatą i odstawiamy do lodówki na co najmniej 24h. Ja mam w lodówce przedział o obniżonej temp. więc marynuję mięso przez kilka dni. Przed pieczeniem wkładamy mięso razem z marynatą do rękawa foliowego i pieczemy przy temp. 200 st. średnio 50 min na każdy kg mięsa.

2. Gruszki

WP_000026

zrobiłam pod koniec lata, jest to moja pierwsza próba, wg tego przepisu:
gruszkiwzalewie

Marynata:

1/2 szkl. zalewy ze słoika  oraz

1/2 szkl. soku z pomarańczy
1/3 szkl. białego wina
1/4 szkl. sosu sojowego
1/4 szkl. oliwy
1 łyżeczka soli, pieprz do smaku
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżka startego świeżego imbiru
3 (lub więcej) ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę

Podajemy z gruszkami i ziemniakami (frytki, pieczone lub gotowane wg uznania).

Z: Moje gotowanie nr 33 (sierpień 1997)

Problemy ze snem

Wpisałam w Google „problemy ze snem” i otrzymałam około 2,820,000 wyników w 0,31 sekundy. Nie trzeba zagłębiać się w badania statystyczne, żeby stwierdzić, że problemy te występują nader często. Kto z nas nie miewał dość, przekręcając się z boku na bok przez kilka godzin? Lub budząc się w nocy po kilka razy? A to, co następuje rano, to istny koszmar! Ile to razy marzyłam, by móc spać kilka godzin, wstawać o 5 rano i być pełna sił i ochoty do walki z codziennością! Zamiast tego często wstaję „połamana”, nieprzytomna i zła, że to już poranek.

Chcąc poprawić jakość swojego snu i surfując po Internecie, natrafiłam na kilka rzeczy na ten temat, czyli:

1. Kilka porad, jak zwiększyć produktywność i zaczynać dzień o 5 rano. Hmm, ile to już razy przenosiłam budzik gdzieś dalej od łóżka. Co to dało? A no tyle, ze w ogóle go nie słyszałam! I to niezależnie od ustawionej melodyjki. Pewnie, taki ze mnie ciężki przypadek, i tym radom nic nie ujmuję! 🙂

2. Pewien sposób na szybkie wysypianie się i szybkie wstawanie, który polega na tym, żeby spać bez kołdry i poduszek, bez różnych ‚fajnych’ rzeczy obok łóżka, tzn. na sprawieniu, by nasze łóżko stało się miejscem, w którym nie chcemy zostać po porannym przebudzeniu. Trzeba spróbować przez np. 7 dni, ponieważ pojedyncza próba nie zadziała. Jednak moje łóżko to nic szczególnego, zwłaszcza kiedy w nocy wgramoli się dodatkowa mała osóbka…

3. Książkę „Sztuka spania i wstawania” wydawnictwa Złote Myśli, dostępną w wersji pdf, mp3, CD i tej zwykłej, książkowej. Książka ta ma bardzo przychylne opinie klientów wydawnictwa i znajduje się na 3 miejscu na liście bestsellerów. I o jej treści zasadniczo będzie ten wpis.

Darmowy fragment

W swojej publikacji Mateusz Karbowski przedstawia rozwiązania 2 pospolitych problemów trapiących ludzi. Brzmią one następująco:
1. „Nic mi się nie chce”.
2. „Nie mam czasu”.

Autor twierdzi, że przyczyną pierwszego problemu może być brak energii, czyli nadawanie na niskich obrotach, do którego przyzwyczaił się organizm (a którego przyczyną mogą być zaburzenia snu), zaś drugiego – nadmiar czasu spędzonego w łóżku.
Sam Mateusz Karbowski jeszcze rok przed napisaniem tej książki spał od 2:00 w nocy do 12:00 w południe plus ucinał sobie 2-godzinną drzemkę w ciągu dnia. Zmiana przyzwyczajeń przy pomocy stosowania się do pewnych reguł pozwoliła mu na ograniczenie czasu snu do 6 godzin dziennie, co – paradoksalnie – zwiększyło jego energię w ciągu dnia. Jego „Sztuka spania i wstawania” to przede wszystkim rozprawienie się z mitami, którym hołduje większość osób. Oto one:
1. „Powinno się spać co najmniej 8 godzin dziennie.” Otóż autor twierdzi, ze w zupełności wystarczy spać przez 6 godzin dziennie, gdyż liczy się nie ilość snu, tylko jego jakość. Poza tym, ludzie śpiący krócej, niż 8 godzin, żyją dłużej.
2. „Zawsze tyle spałem i nie zmienię tego.” Przykład samego autora skutecznie obala ten mit. Nikt nie rodzi się śpiochem.
3. „Sen to strata czasu.” Deprywacja snu to kolejna skrajność, jak każda skrajność niezdrowa, gdyż prowadzi do nadmiernej pobudliwości, nerwowości, ciągłego stresu, a jej skutkiem może być uszczerbek na zdrowiu, np. zawał.
4. „Sen to ucieczka.” Skoro chcemy uciekać, to widocznie mamy jakieś problemy i należy poszukać ich źródeł. Często taka postawa bywa związana ze stanami depresyjnymi.
5. „Sen to nagroda.” Przede wszystkim, sen to coś naturalnego. Traktowanie go jako nagrody powoduje uzależnienie się mózgu od spania, co z kolei sprawia, że w czasie czuwania jest się osowiałym. Poza tym, nagroda taka stosowana np. raz w tygodniu, w weekend („przecież to mi się należy po ciężkiej pracy!”) skutecznie rozreguluje wypracowany rytm spania, a więc będzie miała niekorzystny wpływ na spanie w ciągu tygodnia.
6. „Sen jest ważniejszy od relaksu.” Kolejny błąd, gdyż np. przy bezsenności najczęściej wystarczy się zrelaksować, a sen przyjdzie sam.

Czytaj dalej „Problemy ze snem”

Z historii przypraw

kramzprzyprawami

Zdjęcie:  Świat Kobiety

Nie umiem sobie wyobrazić kuchni bez przypraw. Jest w nich coś tajemniczego i fascynującego. Nie na darmo były kiedyś droższe od złota i uważano je za symbol bogactwa i luksusu. Znajdowano je w jaskiniach jako ślady życia człowieka wczesnej epoki kamiennej. W Starożytnym Rzymie były cenione na równi ze złotem i jedwabiem. W późnym Średniowieczu wiodło się o nie krwawe boje – korsarze łupili statki wiozące przyprawy z dalekich wypraw do Europy. Były tak strasznie drogie, bo trudne do zdobycia. W Polsce magnaci i szlachta nazywali zamorskie przyprawy korzeniami i często wydawali na nie rocznie sumę równą cenie 100 roboczych wołów. Stosowane były również w dawnych czasach jako medykamenty i afrodyzjaki…

Zachęcam do obejrzenia filmu „Korzenny szlak” (Spice Route), Korea Południowa, 2008 reż. Hyeon Yuod. Jest to dwuodcinkowy film dokumentalny o wpływie handlu przyprawami na rozwój cywilizacji.

Surówka ze świeżych ogórków z musztardą

Składniki:

– 50 dag świeżych ogórków
– 1/2 łyżki oleju lub oliwy
– 1 ząbek czosnku
– 1/2 łyżki musztardy
– sok cytrynowy
– sól
– pieprz
– 3 łyżki umytego drobno posiekanego koperku

Wykonanie:

Olej lub oliwę wymieszać z roztartym z solą czosnkiem i musztardą, dodać sok cytrynowy. Ogórki umyć, obrać, rozdrobnić na szatkownicy na cienkie plasterki, oprószyć solą i pieprzem, od razu wymieszać z przygotowaną zaprawą musztardową i posiekaną zieleniną. Podawać natychmiast po przyrządzeniu jako dodatek do potraw z jajek, mięsa, drobiu i ryb.

Wzięte stąd.

Jajka pod zielonym majonezem

Jajka pod zielonym majonezem_1

Jajka pod zielonym majonezem_2

Składniki:

–  6 ugotowanych na twardo jajek

sos:

– 100 g zielonej sałaty

– 2 łyżki śmietany 18%

– 1/2 szklanki majonezu

Wykonanie:

Jajka pokroić na ćwiartki i ułożyć na talerzu.  Składniki sosu zmiksować na gładki sos i polać nim jajka. Można doprawić solą i pieprzem.

Z: Petrochenko W. , Pilipchuk N. , Polakow D., Przepisy kuchni francuskiej, Moskwa 1992

Sałatka z rukolą i selerem naciowym

Sałatka z rukoli i selera naciowego

Składniki:

– rukola

– seler naciowy

– pomidory

– szczypiorek

– oliwki czarne

– chudy twaróg

– sosik z torebki, może być włoski/francuski etc.

Wykonanie:

Składniki pokroić i wymieszać (rukolę dać w całości). Sos przyrządzić wg przepisu na opakowaniu. Wymieszać raz jeszcze.

Lekka zupa pomidorowa z cukinią

Lekka zupa pomidorowa z cukinią

Składniki:

– cebula

– 1 łyżka oleju

– 500 g pomidorów

– ząbek czosnku

– wywar/bulion/rosół

– 150 g cukinii

– 40 g startego żółtego sera

– sól, pieprz, cukier, siekana zielenina

– sok z cytryny

Wykonanie:

Cebulę pokroić w kosteczkę, zeszklić na oleju, dodać pomidory pokrojone w kostkę i czosnek drobniutko posiekany, podsmażyć lekko. Dodać do wywaru/bulionu/rosołu.  Gotować 10 min, dodać cukinię pokrojoną w paski i jeszcze 10 min gotować. Doprawić solą, pieprzem i odrobiną cukru do smaku. Podawać posypaną zieleniną, z serem startym na tarce lub niekoniecznie. Musi być kwaskowata, więc można wcisnąć trochę soku z cytryny.

Z: Moje gotowanie nr 33 (sierpień 1997)